niedziela, 1 września 2013

Rozdział 4.

Obudziłam się trochę nieświadoma tego co działo się poprzedniego dnia. Przeciągnęłam się i poczułam pulsujący ból głowy. Westchnęłam cicho i sięgnęłam po komórkę leżącą na szafce nocnej. Nie reagowałam już na telefony od Andreasa. Choć co raz więcej ich przybywało starałam się to ignorować.
Wstałam z łóżka i poszłam do łazienki się odświeżyć. Ubrałam się w luźną, kremową sukienkę. Do tego włożyłam czarne balerinki, a włosy splątałam w luźny kok. Spryskałam się jeszcze malinową mgiełką i opuściłam pokój. Po schodach zeszłam na jadalnię. Przy stole siedzieli Kamil i Krzysiek - jak zawsze punktualni. Przywitałam się z nimi i także usiadłam.
-To co, masz dzisiaj czas? - spytał mnie Miętus.
-Taak, a o co chodzi? - odpowiedziałam zaciekawiona pytaniem na pytanie.
-Może pójdziemy na kawę?
-Oczywiście, że tak. - roześmiałam się.
-To może o dwunastej? Przyjdę po ciebie.
Skinęłam głową i dokończyłam moje śniadanie popijając je herbatą. Wychodząc z jadalni napotkałam na swojej drodze Gregora, który łapiąc mnie za rękę obkręcił wokół własnej osi.
-Ślicznie wyglądasz. - powiedział gdy stanęłam w jego stronę.
-Dziękuję. - na mojej twarzy pojawił się delikatny rumieniec.
-Ty już zjadłaś? - spytał z innej beczki.
-Mhmm. Nie to co wy, śpiochy jedne. Poimprezowaliście?
-Noo. - odpowiedział i łobuzersko się uśmiechnął, co przyprawiło mnie o zawroty głowy. Czym ja sobie zasłużyłam na takiego faceta?
-Smacznego śniadanka. - cmoknęłam go w policzek i weszłam na schody.
Po chwili wpadłam na kogoś. Upadłam na podłogę.
-Nic ci się nie stało? - usłyszałam kobiecy głos.
-Nie. - odparłam i spojrzałam na ów osobę.
-Sarah.
-Emma. - dziewczyna podała mi rękę, a ja podniosłam się do pozycji stojącej.
-Ty jesteś skoczkinią? - spytałam.
-Dokładnie tak. - odpowiedziała uśmiechnięta.
-Jakim cudem ja cię nie widziałam?
-Sama nie wiem. Często cię mijałyśmy. Ty jesteś asystentką? Z Polski, co nie?
Skinęłam głową.
-Myślę, że będziemy się świetnie dogadywać. - dodała na co obie się roześmiałyśmy. - Okey, ja lecę na śniadanie. Do zobaczenia.
Sarah pomachała mi ręką i zbiegła w dół. Uśmiechnęłam się do siebie i ruszyłam do pokoju.
***
Spojrzałam na biały, okrągły zegar wiszący na ścianie. Była 11:15. Czas się przygotować. Weszłam pod prysznic. Czułam jak gorąca woda oblewa moje nagie ciało. Przymknęłam na chwilę oczy.
***
We're under pressure,
seven billion people in the world trying to fit in.
Keep it together,
smile on your face even though your heart is frowning
But hey now, you know girl,
We both know it's a cruel world
But I will take my chances

***
Podeszłam do szafy. Chwilę myślałam nad tym co na siebie włożyć, ale jednak padło na jeansową spódniczkę i białą bluzkę. Do tego wzięła moją czarną torebkę i w tym samym kolorze trampki. Włosy rozpuściła. Chwilę później usłyszałam pukanie do drzwi. Obejrzałam się jeszcze raz w lustrze i podeszłam do drzwi. Tak jak się spodziewałam za nimi stał Krzysiek.
-Cześć. - uśmiechnął się. - Idziemy?
-Jasne.
***
-Opowiedz mi coś o sobie. - powiedział Krzysiek, gdy usiedliśmy przy stoliku. Ja aktualnie pijąc moją kawę, zakrztusiłam się nią z wrażenia.
-Nie, wiesz, myślę, że to nie jest dobry pomysł. - odparłam po chwili opanowując kaszel.
Miętus upił łyk swojego napoju patrząc na mnie wyczekująco. Wiedziałam, że z nim nie wygram. Westchnęłam więc głęboko.
-No dobra, ale co chcesz wiedzieć?
-Jak się tu znalazłaś?
-'Tu'?
-W Wiśle.
-Przyjechałam na zawody.
-Tylko tyle?
-Tak. O reszcie, wolę nie mówić.
-Jak chcesz.
Upiłam łyk kawy. Rozmowa niezbyt się kleiła. Czułam, że Krzysiek chce poznać moją przeszłość. Sięgnęłam po menu i postanowiła zamówić jakieś ciastko. Wybrałam tradycyjny sernik. Gdy kelner przyniósł moje zamówienie zaczęłam się zajadać. Miętus cały czas mi się przyglądał.
-Czy coś się stało? - spytałam po przełknięciu pysznego ciasta.
-Gregor jest szczęściarzem mając taką piękną dziewczynę jak ty. - powiedział, wstał i wyszedł z kawiarenki.
***
As long as you love me
We could be starving,
We could be homeless,
We could be broke
As long as you love me
I'll be your platinum,
I'll be your silver,
I'll be your gold

***
Zaskoczona podążyłam za Krzyśkiem wzrokiem. Szybko przemierzył dwie uliczki i zniknął za budynkami. Chwilę wpatrywałam się w miejsce, w którym przed sekundą się znajdował. Dopiłam kawę i wstałam z krzesła. Bez problemu wyszłam z kawiarni, ponieważ Miętus już wcześniej zapłacił za posiłek.
Powoli ruszyła do hotelu. Z torebki wyciągnęłam moją komórkę i białe słuchawki. Po chwili usłyszałam kojącą muzykę.
***
I'll be your soldier.
Fighting every second of the day for your dreams, girl
I'll be your Hova.
You can be my Destiny's Child on a scene girl
So don't stress, don't cry
Oh, we don't need no wings to fly
Just take my hand.

***
Kompletnie nie chciało mi się wstawać. Beznamiętnie patrzyłem się w sufit, leżąc na łóżku.
'Kocham cię najmocniej na świecie.' - te słowa huczały mi w głowie z na prawdę wielką siłą. Nie wiedziałem co o tym myśleć. Przecież była pijana. Tak, na pewno. To przez ten alkohol. O czym ty w ogóle myślałeś? Nie, to niedorzeczne.
***
As long as you love me
I'll be your platinum,
I'll be your silver,
I'll be your gold
As long as you
Lo lo lo lo lo lo lo lo lo lo love me, love me
As long as you
Lo lo lo lo lo lo lo lo lo lo love me, love me

________________________
wróciłam. :)
ten rozdział całkiem mi się podoba, nie wiem kiedy dodam następny, bo wiecie, od jutra szkoła, gimnazjum, będzie nauka i mało czasu na pisanie. ;)
jeśli macie jakieś pytania to zapraszam na mojego aska oraz tumblr, które podałam w poprzednim poście. :))
buziaki, Lina. <3

2 komentarze:

  1. Aaaaaa genialny rozdział :3 Czyżby nasza droga Emma miała rozsterki miłosne? :D Gregor i Maciek? A teraz jeszcze Titus :D Nonono! Niegrzeczna :D Cieszę się, że rozdział w miarę długi ;> Miło i przyjemnie się czytało ;>
    Nie przepadam za Bieberem, ale 'As long as you love me'? Trafiłaś! <3 Uwielbiam tą piosenkę :D

    Dużooooo weny życzę i mam nadzieję, że wkrótce doczekam się nexta! ;>
    Buziaczki :*

    http://good-bye-my-almost-lover.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję. :*
      ja ostatnio mam na niego fazę. :)
      lecę już do Ciebie. <3
      Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za komentarz!

      Usuń